Discussion:
jeden gram - pięć gram
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Jarek
2019-05-19 16:13:35 UTC
Permalink
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Szyk Cech
2019-05-19 17:42:14 UTC
Permalink
Post by Jarek
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Ja zaś zawsze cierpię gdy słyszę:
* Usa zamiast Szap (Stany Zjednoczone Ameryki Północnej)

* Ai/Si zamiast SzI (Sztuczna Inteligencja - a nie "Stuczna Inteligencja")

* 3 razy mniej zamiast "jedna trzecia", albo: "dwie trzecie mniej" - to
już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu przez
liczbę naturalną większą od zera?!?
PiotRek
2019-05-22 00:03:52 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
[...]
* Ai/Si zamiast SzI (Sztuczna Inteligencja - a nie "Stuczna Inteligencja")
W tym przypadku nie jestem przekonany:
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ASWoj;19426.html
Post by Szyk Cech
* 3 razy mniej zamiast "jedna trzecia", albo: "dwie trzecie mniej" - to
już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu przez
liczbę naturalną większą od zera?!?
Dlaczego *po pomnożeniu*? Skoro *mniej*, to *po podzieleniu*. Wszystko
gra. :-)
--
P.
Szyk Cech
2019-05-22 04:26:30 UTC
Permalink
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
[...]
* Ai/Si zamiast SzI (Sztuczna Inteligencja - a nie "Stuczna
Inteligencja")
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ASWoj;19426.html
"Zgodnie z normą z digrafemów rz, sz, cz oraz trigrafemu dzi
oznaczających jeden fonem pozostawiamy w skrótowcu tylko pierwsze
litery. Odstępstwo od tej zasady jest uzasadnione tylko wówczas, gdy
zmuszeni jesteśmy różnicować skrótowce funkcjonujące w ramach jednej
dziedziny, np. wojskowości, por. WSW (= Wojskowa Służba Wewnętrzna),
ale: WSzW (= Wojewódzki Sztab Wojskowy)."

To "naukowe" uzasadnienie jajogłowych - a prawda jest taka, że pierwsza
litera to "sz" a nie "s" - w języku polskim robi to różnicę.
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
* 3 razy mniej zamiast "jedna trzecia", albo: "dwie trzecie mniej" -
to już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu
przez liczbę naturalną większą od zera?!?
Dlaczego *po pomnożeniu*? Skoro *mniej*, to *po podzieleniu*. Wszystko
gra. :-)
Nie. Bo mówisz "razy" a nie "3 podziel mniej"
PiotRek
2019-05-23 01:31:04 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
[...]
* Ai/Si zamiast SzI (Sztuczna Inteligencja - a nie "Stuczna
Inteligencja")
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ASWoj;19426.html
"Zgodnie z normą z digrafemów rz, sz, cz oraz trigrafemu dzi
oznaczających jeden fonem pozostawiamy w skrótowcu tylko pierwsze
litery. Odstępstwo od tej zasady jest uzasadnione tylko wówczas, gdy
zmuszeni jesteśmy różnicować skrótowce funkcjonujące w ramach jednej
dziedziny, np. wojskowości, por. WSW (= Wojskowa Służba Wewnętrzna),
ale: WSzW (= Wojewódzki Sztab Wojskowy)."
To "naukowe" uzasadnienie jajogłowych - a prawda jest taka, że pierwsza
litera to "sz" a nie "s" - w języku polskim robi to różnicę.
Uzasadnienie Ci nie pasuje, więc autorów owego uzasadnienia nazywasz
jajogłowymi.
Pierwsza litera to "s". Pierwsza *głoska* to "sz".
Post by Szyk Cech
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
* 3 razy mniej zamiast "jedna trzecia", albo: "dwie trzecie mniej" -
to już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu
przez liczbę naturalną większą od zera?!?
Dlaczego *po pomnożeniu*? Skoro *mniej*, to *po podzieleniu*. Wszystko
gra. :-)
Nie. Bo mówisz "razy" a nie "3 podziel mniej"
Mówię "razy" i "mniej". Owo "mniej" co oznacza "pomnóż przez odwrotność
danej liczby".
--
P.
Jarosław Sokołowski
2019-05-23 08:30:09 UTC
Permalink
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
Post by PiotRek
Post by Szyk Cech
* 3 razy mniej zamiast "jedna trzecia", albo: "dwie trzecie mniej" -
to już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu
przez liczbę naturalną większą od zera?!?
Dlaczego *po pomnożeniu*? Skoro *mniej*, to *po podzieleniu*. Wszystko
gra. :-)
Nie. Bo mówisz "razy" a nie "3 podziel mniej"
Mówię "razy" i "mniej". Owo "mniej" co oznacza "pomnóż przez odwrotność
danej liczby".
Warto też nadmienić, że ułamek postulowany tutaj w miejscę naturalnej
konstrukcji, nazywany jest "ilorazem". Niektórym pewnie trudno zrozumieć
dlaczego.

Jarek
--
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Eneuel Leszek Ciszewski
2020-08-02 13:02:33 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
Warto też nadmienić, że ułamek postulowany tutaj w miejscę
naturalnej konstrukcji, nazywany jest "ilorazem". Niektórym
pewnie trudno zrozumieć dlaczego.
Chyba Tobie trudno -- ,,ile razy >>coś<< mieści się w >>czymś<<'',
dlatego 'iloraz'.
Post by Jarosław Sokołowski
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Ciekawe dokąd i po co wilk nosi? -- zjada/konsumuje ;)
(nierzadko razem z innymi wilkami) tam, gdzie zabił.
[posila się? spożywa?... pożywia się?]
--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
(,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' ***@gmail.com '.O_'
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
Eneuel Leszek Ciszewski
2020-08-02 12:46:51 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
litera to "sz" a nie "s"
To jest jedna litera -- 's',
a to są dwie litery -- 'sz'.
--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
(,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' ***@gmail.com '.O_'
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
Eneuel Leszek Ciszewski
2020-08-02 12:48:50 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
Nie. Bo mówisz "razy" a nie "3 podziel mniej"
Znasz określenia 'iloraz' i 'iloczyn'?
--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
(,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' ***@gmail.com '.O_'
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
Akarm
2019-05-28 15:53:46 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
"dwie trzecie mniej" - to
już szczyt debilizmu, bo jak może być czegoś mniej po pomnożeniu przez
liczbę naturalną większą od zera?!?
Matematyka w szkole podstawowej była zbyt trudna?. :D
--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Eneuel Leszek Ciszewski
2020-08-02 12:43:16 UTC
Permalink
Post by Szyk Cech
* Usa zamiast Szap (Stany Zjednoczone Ameryki Północnej)
Chyba Sza' -- w 'USA' nie ma mowy o 'północy'.
Post by Szyk Cech
liczbę naturalną większą od zera?!?
Znasz liczby naturalne mniejsze od zera?
--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
(,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' ***@gmail.com '.O_'
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
PiotRek
2020-08-25 20:10:07 UTC
Permalink
Post by Eneuel Leszek Ciszewski
Post by Szyk Cech
liczbę naturalną większą od zera?!?
Znasz liczby naturalne mniejsze od zera?
Zero bywa uznawane za liczbę naturalną.
--
P.
j***@gmail.com
2019-05-20 09:50:33 UTC
Permalink
Post by Jarek
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Albo mówienie na GPS "dżi pi es" zamiast "Gie pe es"
dyrdymała
2019-05-20 11:29:35 UTC
Permalink
Post by j***@gmail.com
Post by Jarek
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Albo mówienie na GPS "dżi pi es" zamiast "Gie pe es"
Chyba kwestia snobizmu i mody. Ze 20lat temu byłem ci ja na skądinąd
poważnej krajowej konferencji naukowej, której uczestnicy z uporem
maniaków używali słowa <fonetycznie>: "kompiuter". W pdsumowaniu którejś
z sesji obrad jeden ze starszej kadry stwierdził, że jak słyszy
"kompiuter" to mu się "diupa" ściska :-)
pzdrw
M.
Akarm
2019-05-28 16:07:21 UTC
Permalink
Post by dyrdymała
Chyba kwestia snobizmu i mody.
Nie. Zdecydowanie nie.
Post by dyrdymała
Ze 20lat temu byłem ci ja na skądinąd
poważnej krajowej konferencji naukowej, której uczestnicy z uporem
maniaków używali słowa <fonetycznie>: "kompiuter". W pdsumowaniu którejś
z sesji obrad jeden ze starszej kadry stwierdził, że jak słyszy
"kompiuter" to mu się "diupa" ściska :-)
To raczej nieuctwo połączone z zakompleksieniem.
Zauważ, że część ludzi mówi "kerfur", bo to niby po obcojęzycznemu,
niektórzy na Skype mówią skejp.
A najlepiej wygląda łacina wymawiana z angielska. :D Tylko patrzeć, jak
się usłyszy akuarium, bo kuintet już słyszałem.
--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
PiotRek
2019-05-28 20:35:21 UTC
Permalink
Post by Akarm
To raczej nieuctwo połączone z zakompleksieniem.
Zauważ, że część ludzi mówi "kerfur", bo to niby po obcojęzycznemu,
niektórzy na Skype mówią skejp.
A najlepiej wygląda łacina wymawiana z angielska. :D Tylko patrzeć, jak
się usłyszy akuarium, bo kuintet już słyszałem.
Czasem słyszy się "akłapark" oraz "Bonakła" (woda mineralna BonAqua,
która jakiś czas temu zniknęła z rynku:
https://finanse.wp.pl/tego-w-sklepie-juz-nie-kupisz-6115778083600001g/7 ).
Ale nic nie przebije wymowy stosowanej przez mojego znajomego, który na
ową wodę mawiał "Bona Kua" ("kua" a nie "kła") i to nie był z jego
strony żart.
--
P.
PiotRek
2019-05-23 18:57:44 UTC
Permalink
Post by j***@gmail.com
Post by Jarek
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Albo mówienie na GPS "dżi pi es" zamiast "Gie pe es"
Rozumiem, że skrótowiec BBC czytasz "be be ce" (a nie "bi bi si")?
--
Piotrek
Jarek
2019-05-24 10:12:24 UTC
Permalink
Trafiłeś w sedno - no właśnie nie wiem!
BBC czytam jako "bi bi si" i nie wyobrażam sobie inaczej.
Jak to właściwie jest z wymawianiem skrótów obcojęzycznych w jęz. polskim (i nie tylko angielskich)?
---
Jarek
Marcin Debowski
2019-05-25 13:24:30 UTC
Permalink
Trafiłeś w sedno - no właśnie nie wiem! BBC czytam jako "bi bi si" i
nie wyobrażam sobie inaczej. Jak to właściwie jest z wymawianiem
skrótów obcojęzycznych w jęz. polskim (i nie tylko angielskich)?
Nie wiem jakie są reguły, ale jak coś funkcjonuje jak nazwa własna
(BBC, CNN, ABC) - za wyjątkiem skrótowców nazw krajów, to wymawiam
zgodnie z wymową oryginalną, a jak nie (GPS, GSM, WC) to po polsku.
--
Marcin
Jarosław Sokołowski
2019-05-25 13:56:31 UTC
Permalink
Post by Marcin Debowski
Trafiłeś w sedno - no właśnie nie wiem! BBC czytam jako "bi bi si"
i nie wyobrażam sobie inaczej. Jak to właściwie jest z wymawianiem
skrótów obcojęzycznych w jęz. polskim (i nie tylko angielskich)?
Nie wiem jakie są reguły, ale jak coś funkcjonuje jak nazwa własna
(BBC, CNN, ABC) - za wyjątkiem skrótowców nazw krajów, to wymawiam
zgodnie z wymową oryginalną, a jak nie (GPS, GSM, WC) to po polsku.
Reguły nie ma żadnej. Ja nawet nie wiem, jak w oryginale powinno się
wymawiać skrót KLM -- wymawiam po polsku, a to przecież nazwa własna.
Z drugiej strony, gdybym gdzieś usłyszał coś o "te-gie-fau", to bym
nie skojarzył, że chodzi o koleje "te-że-we" (TGV).

Jarek
--
-- Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że marszbatalion to jest
marszbaciar, a marszkompania to marszkuma. My zawsze wszystko skracamy.
Marcin Debowski
2019-05-26 00:54:00 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
Post by Marcin Debowski
Trafiłeś w sedno - no właśnie nie wiem! BBC czytam jako "bi bi si"
i nie wyobrażam sobie inaczej. Jak to właściwie jest z wymawianiem
skrótów obcojęzycznych w jęz. polskim (i nie tylko angielskich)?
Nie wiem jakie są reguły, ale jak coś funkcjonuje jak nazwa własna
(BBC, CNN, ABC) - za wyjątkiem skrótowców nazw krajów, to wymawiam
zgodnie z wymową oryginalną, a jak nie (GPS, GSM, WC) to po polsku.
Reguły nie ma żadnej. Ja nawet nie wiem, jak w oryginale powinno się
wymawiać skrót KLM -- wymawiam po polsku, a to przecież nazwa własna.
Z grubsza jak po polsku ka-e(l/ł)-em.
Post by Jarosław Sokołowski
Z drugiej strony, gdybym gdzieś usłyszał coś o "te-gie-fau", to bym
nie skojarzył, że chodzi o koleje "te-że-we" (TGV).
Racja. Więc w sumie chyba nalezy przyjąć "mówimy jak się utarło" z
całym zamieszaniem na etapie ucierania.
--
Marcin
Jarosław Sokołowski
2019-05-26 14:33:45 UTC
Permalink
Post by Marcin Debowski
Post by Jarosław Sokołowski
Reguły nie ma żadnej. Ja nawet nie wiem, jak w oryginale powinno się
wymawiać skrót KLM -- wymawiam po polsku, a to przecież nazwa własna.
Z grubsza jak po polsku ka-e(l/ł)-em.
Dziękuje. Znaczna część świata, nie bacząc na oryginał, wymawia po
swojemu: kej-el-em. I też dobrze.
Post by Marcin Debowski
Post by Jarosław Sokołowski
Z drugiej strony, gdybym gdzieś usłyszał coś o "te-gie-fau", to bym
nie skojarzył, że chodzi o koleje "te-że-we" (TGV).
Racja. Więc w sumie chyba nalezy przyjąć "mówimy jak się utarło" z
całym zamieszaniem na etapie ucierania.
Ucieranie się skrótów wygląda tak samo jak ucieranie się innych słów.
W zamieszaniu też niczego złego nie ma. Co komu szkodzi, że dżi-pi-es
istnieje obok gie-pe-es?

A tak przy okazji: moi koledzy chadzają czasem do el-dżi. LG to skrót
od "Leniwa Gospodyni", gdzie podają całkiem dobre pierogi.
--
Jarek
Marcin Debowski
2019-05-27 03:44:35 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
Post by Marcin Debowski
Post by Jarosław Sokołowski
Reguły nie ma żadnej. Ja nawet nie wiem, jak w oryginale powinno się
wymawiać skrót KLM -- wymawiam po polsku, a to przecież nazwa własna.
Z grubsza jak po polsku ka-e(l/ł)-em.
Dziękuje. Znaczna część świata, nie bacząc na oryginał, wymawia po
swojemu: kej-el-em. I też dobrze.
Post by Marcin Debowski
Post by Jarosław Sokołowski
Z drugiej strony, gdybym gdzieś usłyszał coś o "te-gie-fau", to bym
nie skojarzył, że chodzi o koleje "te-że-we" (TGV).
Racja. Więc w sumie chyba nalezy przyjąć "mówimy jak się utarło" z
całym zamieszaniem na etapie ucierania.
Ucieranie się skrótów wygląda tak samo jak ucieranie się innych słów.
W zamieszaniu też niczego złego nie ma. Co komu szkodzi, że dżi-pi-es
istnieje obok gie-pe-es?
Trochę szkodzi, bo pośrednio wspomaga manierę zapożyczania obcych słów
razem z ich wymową, tam gdzie w sumie niekoniecznie jest to potrzebne
czy uzasadnione. Ale zdaję sobie sprawę, że obecnie raczej inaczej się
nie da.
Post by Jarosław Sokołowski
A tak przy okazji: moi koledzy chadzają czasem do el-dżi. LG to skrót
od "Leniwa Gospodyni", gdzie podają całkiem dobre pierogi.
"pun intended"
--
Marcin
Jarosław Sokołowski
2019-05-27 19:42:25 UTC
Permalink
Post by Marcin Debowski
Post by Jarosław Sokołowski
Ucieranie się skrótów wygląda tak samo jak ucieranie się innych słów.
W zamieszaniu też niczego złego nie ma. Co komu szkodzi, że dżi-pi-es
istnieje obok gie-pe-es?
Trochę szkodzi, bo pośrednio wspomaga manierę zapożyczania obcych słów
razem z ich wymową, tam gdzie w sumie niekoniecznie jest to potrzebne
czy uzasadnione. Ale zdaję sobie sprawę, że obecnie raczej inaczej się
nie da.
Nic na to nie poradzimy. Słowa bierzemy od innych raz z pisownią, innym
razem z wymową. Weźmy taki na przykład kombinezon kombajnisty.
--
Jarek
j***@gmail.com
2019-05-28 10:13:30 UTC
Permalink
Wracając do mojego tytułowego posta:
rozumiem, że "pięć gram" jest już powszechnie dopuszczalne...? (Fuj!)

Tak samo jak "tą rękę" i "tę ręką"? (Fuj!)

Będę do końca moich dni walczył o to, jak mnie babcia nauczyła:
"tę rękę" i "tą ręką"! ;)

---
Jarek
Akarm
2019-05-28 15:49:53 UTC
Permalink
Post by j***@gmail.com
rozumiem, że "pięć gram" jest już powszechnie dopuszczalne...? (Fuj!)
Nie. Skąd taki pomysł?
"Alfabetów" (czy oby na pewno wtórnych?) ci u nas dostatek.
Post by j***@gmail.com
Tak samo jak "tą rękę" i "tę ręką"? (Fuj!)
"tę rękę" i "tą ręką"! ;)
Tak trzymać!
--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
FEniks
2019-05-23 16:06:21 UTC
Permalink
Post by Jarek
Po prostu żalę się, szkoda mi, cierpię, że już potoczne stało się używanie "gram"
zamiast "gramów" dla ilości większych niż cztery...
Podzielam.

Co nie jest równoznaczne z dzieleniem ani ilorazem. ;)

Ewa
Jarek
2019-05-28 18:38:15 UTC
Permalink
Zbyt wiele firm (np. spożywczych), które szanuję i życzę im sukcesów, ma napisane na opakowaniu swoich produktów np. 500 gram. Jakiś czas temu moja córka napisała maila do jednej z nich (Sante) z prośbą o uwzględnienie poprawnej polszczyzny. Dostała odpowiedź z podziękowaniem za zwrócenie uwagi (!).
Nadal jest 500 gram.

Znane i poczytne dzienniki i tygodniki ogólnopolskie wciąż przepuszczają w korekcie 500 gram i tak to idzie do druku.

Skoro przykład 'idzie z góry', dlaczego naród miałby mówić i pisać inaczej?

---
Jarek
Marcin Debowski
2019-05-28 23:57:50 UTC
Permalink
Post by Jarek
Zbyt wiele firm (np. spożywczych), które szanuję i życzę im
sukcesów, ma napisane na opakowaniu swoich produktów np. 500 gram.
Jakiś czas temu moja córka napisała maila do jednej z nich (Sante) z
prośbą o uwzględnienie poprawnej polszczyzny. Dostała odpowiedź z
podziękowaniem za zwrócenie uwagi (!). Nadal jest 500 gram.
A opakowanie się zmieniło? Raczej nie spodziewałbym się zmiany pisowni
przed zmianą wzoru opakowania (i wyczerpaniem już wyprodukowanych
opakowań). To są grube pieniądze.
--
Marcin
PiotRek
2019-05-29 00:16:07 UTC
Permalink
Post by Marcin Debowski
Post by Jarek
Zbyt wiele firm (np. spożywczych), które szanuję i życzę im
sukcesów, ma napisane na opakowaniu swoich produktów np. 500 gram.
Jakiś czas temu moja córka napisała maila do jednej z nich (Sante) z
prośbą o uwzględnienie poprawnej polszczyzny. Dostała odpowiedź z
podziękowaniem za zwrócenie uwagi (!). Nadal jest 500 gram.
A opakowanie się zmieniło? Raczej nie spodziewałbym się zmiany pisowni
przed zmianą wzoru opakowania (i wyczerpaniem już wyprodukowanych
opakowań). To są grube pieniądze.
No to te grube pieniądze powinna z własnej kieszeni wyłożyć osoba, która
zaakceptowała napis "500 gram" (pewnie kilka osób akceptowało, więc
pieniądze byłyby mniej grube per capita), natomiast firma (w tym
przypadku Sante) powinna zlecić druk nowych opakowań.

A tak na marginesie - koszt opakowania to nikły promil ceny produktu
(oznaczmy ten liczbę tych promili literą x). Załóżmy, że owa firma
zleciła wyprodukowanie miliona opakowań z błędnym napisem. Jak firma
zleci wyprodukowanie kolejnego miliona, ale już z napisem poprawnym, to
koszt opakowania wzrośnie do 2x (x - koszt błędnego opakowania plus
drugie x - koszt poprawnego opakowania). Nadal jest to ułamek ceny
końcowej produktu (zwłaszcza przy gramaturze 500, o której pisał Jarek).
--
P.
Marcin Debowski
2019-05-29 08:44:02 UTC
Permalink
Post by PiotRek
Post by Marcin Debowski
Post by Jarek
Zbyt wiele firm (np. spożywczych), które szanuję i życzę im
sukcesów, ma napisane na opakowaniu swoich produktów np. 500 gram.
Jakiś czas temu moja córka napisała maila do jednej z nich (Sante) z
prośbą o uwzględnienie poprawnej polszczyzny. Dostała odpowiedź z
podziękowaniem za zwrócenie uwagi (!). Nadal jest 500 gram.
A opakowanie się zmieniło? Raczej nie spodziewałbym się zmiany pisowni
przed zmianą wzoru opakowania (i wyczerpaniem już wyprodukowanych
opakowań). To są grube pieniądze.
No to te grube pieniądze powinna z własnej kieszeni wyłożyć osoba, która
zaakceptowała napis "500 gram" (pewnie kilka osób akceptowało, więc
Nawet nie ma takiej prawnej możliwości.
Post by PiotRek
pieniądze byłyby mniej grube per capita), natomiast firma (w tym
przypadku Sante) powinna zlecić druk nowych opakowań.
Przeceniasz wpływ tej pomyłki na wizerunke firmy. MZ nikt nie kiwnie
palcem, chyba, że to jakaś ograniczona seria i mogliby to obrócić na
swoją korzyść stosunkowo niskim kosztem.
Post by PiotRek
A tak na marginesie - koszt opakowania to nikły promil ceny produktu
(oznaczmy ten liczbę tych promili literą x). Załóżmy, że owa firma
zleciła wyprodukowanie miliona opakowań z błędnym napisem. Jak firma
zleci wyprodukowanie kolejnego miliona, ale już z napisem poprawnym, to
koszt opakowania wzrośnie do 2x (x - koszt błędnego opakowania plus
drugie x - koszt poprawnego opakowania). Nadal jest to ułamek ceny
końcowej produktu (zwłaszcza przy gramaturze 500, o której pisał Jarek).
To jest zawsze ułamek, niemniej biznes polega na tym, że nie wydaje
się pieniędzy jeśli nie ma takiej biznesowej potrzeby. Co innego gdyby
ktoś się np. pomylił i pominął jakiś potencjalnie problematyczny
składnik, jakieś orzeszki, na które ludzie bywają uczuleni, czy coś.
--
Marcin
PiotRek
2019-05-30 00:04:05 UTC
Permalink
Post by Marcin Debowski
Post by PiotRek
Post by Marcin Debowski
Post by Jarek
Zbyt wiele firm (np. spożywczych), które szanuję i życzę im
sukcesów, ma napisane na opakowaniu swoich produktów np. 500 gram.
Jakiś czas temu moja córka napisała maila do jednej z nich (Sante) z
prośbą o uwzględnienie poprawnej polszczyzny. Dostała odpowiedź z
podziękowaniem za zwrócenie uwagi (!). Nadal jest 500 gram.
A opakowanie się zmieniło? Raczej nie spodziewałbym się zmiany pisowni
przed zmianą wzoru opakowania (i wyczerpaniem już wyprodukowanych
opakowań). To są grube pieniądze.
No to te grube pieniądze powinna z własnej kieszeni wyłożyć osoba, która
zaakceptowała napis "500 gram" (pewnie kilka osób akceptowało, więc
Nawet nie ma takiej prawnej możliwości.
Jest, ale tylko do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.
Post by Marcin Debowski
Post by PiotRek
A tak na marginesie - koszt opakowania to nikły promil ceny produktu
(oznaczmy ten liczbę tych promili literą x). Załóżmy, że owa firma
zleciła wyprodukowanie miliona opakowań z błędnym napisem. Jak firma
zleci wyprodukowanie kolejnego miliona, ale już z napisem poprawnym, to
koszt opakowania wzrośnie do 2x (x - koszt błędnego opakowania plus
drugie x - koszt poprawnego opakowania). Nadal jest to ułamek ceny
końcowej produktu (zwłaszcza przy gramaturze 500, o której pisał Jarek).
To jest zawsze ułamek, niemniej biznes polega na tym, że nie wydaje
się pieniędzy jeśli nie ma takiej biznesowej potrzeby. Co innego gdyby
ktoś się np. pomylił i pominął jakiś potencjalnie problematyczny
składnik, jakieś orzeszki, na które ludzie bywają uczuleni, czy coś.
Nie wiemy, o jakie opakowanie chodzi. Inny jest koszt papierowej
naklejki, a inny - zadrukowanej puszki.

Chyba za bardzo odbiegliśmy od tematyki grupy.
--
P.
Jarek
2019-05-29 11:35:15 UTC
Permalink
Przy okazji najbliższych zakupów raz jeszcze sprawdzę kilka różnych produktów. Jeśli w ogóle przejęli się ortografią, powinno to znaleźć odzwierciedlenie w całej ich gamie ;)
Jarek
2019-06-16 21:45:00 UTC
Permalink
Sprawdziłem kilka różnych produktów Sante: na wszystkich opakowaniach było np. 500 g. Pozamiatane ;)
Jarosław Sokołowski
2019-06-16 23:30:25 UTC
Permalink
Post by Jarek
Sprawdziłem kilka różnych produktów Sante: na wszystkich opakowaniach
było np. 500 g. Pozamiatane ;)
A co operator miotły mówi nia temat rozwinięcia skrótu "g"?

Jarek
--
Po ichniemu nie rozumiem, on po ludzku też.
Lecz jest wódka, więc jest tłumacz, przy niej mów co chcesz.
Postawiłem po sto gram, niech Negr widzi że gest mam,
Jemu przecież w Ameryce ciężko jest.
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...